Historia Pami臋tamy o Nassau J.M v Nassau

Johann Moritz von Nassau

Johann Moritz von Nassau - Siegen urodzi艂 si臋 17 czerwca 1604 roku w Dillenburgu. Pochodzi艂 z "otto艅skiej" linii rodu Nassau, kt贸ry da艂 Europie wielu wielkich ludzi - r贸wnie偶 kr贸l贸w. Ojcem Johanna Moritza by艂 ksi膮偶臋 Johann nazwany przez historyk贸w 艢rednim, a matk膮 Margarete z domu Schleswig-Holstein. Imiona otrzyma艂 Johann Moritz po swoim ojcu chrzestnym ksi臋ciu Ora艅skim, kt贸ry by艂 namiestnikiem Holandii do 1625 roku.

Ju偶 jako szesnastoletni m艂odzieniec, Johann Moritz wzi膮艂 udzia艂 w wojnie narodowowyzwole艅czej, jak膮 podj臋li Holendrzy przeciwko Hiszpanii. Nauk臋 sztuki wojennej podj膮艂 pod kierunkiem swego wuja, ksi臋cia ora艅skiego Friedricha Heinricha. Jako ochotnik, pod jego wodz膮 wzi膮艂 udzia艂 w swojej pierwszej wyprawie wojennej w obronie Cleve i ewangelik贸w Palatynatu i Nassau przeciwko armii hiszpa艅skiej.

W roku 1621 Johann Moritz by艂 ju偶 kadetem. A w roku 1626 jako kapitan broni艂 Gelberland przed Hiszpanami. Kiedy w roku 1629 po otwarciu 艣luz wyr贸偶ni艂 si臋 szczeg贸lnie, wuj powierzy艂 mu funkcj臋 pu艂kownika regimentu. Powiod艂o mu si臋 r贸wnie偶 zdobycie w roku 1635 twierdzy Schenkenschanz po艂o偶onej na re艅skiej wyspie - przez co Holandia odzyska艂a prawo wolnego handlu na Renie.

W uznaniu dla militarnych talent贸w i wojennych zas艂ug, w roku 1637 dyrektorzy Kompanii Zachodnioindyjskiej (za艂o偶onej przez Holendr贸w, aby stawi膰 czo艂a morskiej pot臋dze Hiszpanii) mianowali Johanna Moritza von Nassau Kapitanem, G艂贸wnym Admira艂em i Gubernatorem zdobytych ju偶 i zdobywanych w przysz艂o艣ci ziem w Brazylii.

Johann Moritz uda艂 si臋 tam ze swoj膮 flot膮 wojenn膮, ale r贸wnie偶 z licznym orszakiem uczonych, artyst贸w i fachowc贸w. W ci膮gu pierwszych pi臋ciu lat uda艂o mu si臋 nie tylko zabezpieczy膰 stan posiadania Holandii, odnie艣膰 wielkie morskie zwyci臋stwo, ale r贸wnie偶, jak opisuj膮 kronikarze Barlaeus i von Kampen, z zapa艂em oddawa艂 si臋 zadaniom gospodarczym i kulturalnym. Na obszarze zarz膮dzanym przez siebie Johann Moritz wprowadzi艂 wielkie zmiany. Do Recife 艣ci膮gn膮艂 bogatych Portugalczyk贸w z Olindy, kt贸rzy wznie艣li tam wspania艂e budowle. Za艂o偶one przez niego Mauritsstadt - rezydencjalne miasto, w roku 1641 liczy艂o ju偶 do 10 000 mieszka艅c贸w.

W艂asnym kosztem, na wz贸r holenderski, osuszy艂 bagnist膮 wysp臋 Antonio Baz i uczyni艂 j膮 zdatn膮 do zabudowy. Wkr贸tce poros艂y j膮 palmy kokosowe i daktylowe, drzewa pomara艅czowe, cytryny, granaty i figi oraz inne egzotyczne drzewa, a tak偶e sprowadzone z Europy kasztanowce i winoro艣l. Jego pa艂ac gubernatorski "Freiburg" zas艂yn膮艂 jako per艂a architektury i zyska艂 uznanie 偶eglarzy. Mia艂 bowiem dwie widoczne z wielu mil, wie偶e, z kt贸rych jedna by艂a latarni膮 morsk膮.

W urz膮dzonym przez Johanna Moritza obserwatorium astronomicznym uczony geograf, Markgraf prowadzi艂 obserwacje. Od Markgrafa i Piso, nadwornego lekarza grafa, pochodzi te偶 ponad 500 rysunk贸w dotycz膮cych historii naturalnej Brazylii. Rysunki Markgrafa znajduj膮 si臋 dzi艣 w Bibliotece Kr贸lewskiej w Berlinie, jako cz臋艣膰 du偶ego zbioru brazylijskich osobliwo艣ci. Nale偶y do niego tak偶e wiele dzie艂 sztuki z ko艣ci s艂oniowej, india艅skie wizerunki i obrazy.

W roku 1642 ze wzgl臋du na skomplikowan膮 sytuacj臋 polityczn膮 graf von Nassau zrzek艂 si臋 swojego namiestnikostwa w Brazylii ku rozpaczy wszystkich poddanych: Europejczyk贸w, tubylc贸w i murzyn贸w.

Wobec powy偶szych fakt贸w staje si臋 zrozumia艂e, 偶e Wielki Elektor Fryderyk Wilhelm w roku 1646 przyci膮gn膮艂 do swojej s艂u偶by cz艂owieka o takim charakterze, talentach politycznych i tak znakomitej przesz艂o艣ci. Genialnemu w艂adcy zale偶a艂o bardzo na tym aby tak膮 znakomito艣膰 jak Johann Moritz von Nassau przywi膮za膰 do siebie jako wsp贸艂tw贸rc臋 w艂asnych bardzo odwa偶nych plan贸w politycznych, a od 偶adnego ze swoich krewnych ani urz臋dnik贸w nie m贸g艂 oczekiwa膰 podobnych uzdolnie艅 i niezawodno艣ci. Ju偶 w pa藕dzierniku Johann Moritz zosta艂 mianowany namiestnikiem Cleve, Marchii i Ravensbergu. Wed艂ug instrukcji s艂u偶bowej z roku 1653 mia艂 nadz贸r nad s膮downictwem i administracj膮. G艂贸wnie jednak kierowa艂 sprawami stanowymi. Mianowanie odby艂o si臋 w porozumieniu z ksi臋ciem Oranii, bez szkody dla przysi臋gi, kt贸r膮 Johann Moritz z艂o偶y艂 dwa lata wcze艣niej wobec holenderskich Stan贸w Generalnych.

Johann Moritz s艂u偶y艂 pa艅stwu brandenbursko-pruskiemu nie tylko na polu polityki, ale tak偶e w decyduj膮cy spos贸b wzi膮艂 udzia艂 w 偶yciu artystycznym i kulturalnym.

Pewien berli艅ski autor na pocz膮tku XIX wieku da艂 wyraz zas艂ugom Nassauczyka, okre艣laj膮c go jako pana o szlachetnym i wielkodusznym charakterze, kt贸ry upi臋kszy艂by ca艂y 艣wiat, gdyby to od niego zale偶a艂o.

Marchia Brandenburska wiele zawdzi臋cza jego dzia艂aniom na rzecz rozwoju i spopularyzowania literatury, nauki i sztuki. Wiele wspania艂ych obiekt贸w powsta艂o w Berlinie przy jego bezpo艣rednim lub po艣rednim udziale. Nale偶膮 do nich zbiory rzadko艣ci, kt贸re Johann Moritz sprzeda艂 lub podarowa艂 elektorowi, cenne ksi臋gi i manuskrypty Berli艅skiej Biblioteki Kr贸lewskiej, na kt贸rych stronach tytu艂owych jeszcze dzisiaj mo偶na odczyta膰 w艂asnor臋czny podpis Brazylijczyka. Podobnie w Potsdam'ie - wp艂yw jaki Johann Moritz wywar艂 na za艂o偶enia budowlane i parkowe potwierdza jego wsp贸艂czesny, von Jena. Johann Moritz by艂 po艣rednikiem pomi臋dzy elektorem a Holandi膮 w sprawach sztuki.

Jako polityk umia艂 Johann Moritz dokona膰 niezwyk艂ych rzeczy. Przed odej艣ciem elektora zapewni艂 stany, 偶e b臋dzie dzia艂a艂 tak aby nie musia艂y uskar偶a膰 si臋 na jego skromn膮 osob臋. Spe艂ni艂 t膮 obietnic臋 tak dobrze, 偶e w roku 1653 stany zatwierdzi艂y przy jego wsp贸艂uczestnictwie nadzwyczajny podatek w wysoko艣ci 50.000 talar贸w i w specjalnym akcie wyrazi艂y swoje zadowolenie z namiestnika.

"Dla pokrzepienia ich w potrzebie - m贸wili - elektor u偶y艂 tak szacownego i wygodnego dla wszystkich narz臋dzia, jakim jest jego wysoko postawiony namiestnik w tym kraju, Jego Ekscelencja Graf "zu Nassow", kt贸ry post臋puj膮c z nimi na sw贸j pe艂en wdzi臋ku i szczero艣ci spos贸b obudzi艂 w nich znowu dawne, wierne i podda艅cze zaufanie".

Po pokoju westfalskim nast膮pi艂a era dzia艂a艅 dyplomatycznych i publicystycznych, jakich nie by艂o nigdy przedtem. Podczas gdy zarzewia wojny nie gas艂y w pa艅stwach Rzeszy niemieckiej, Johann Moritz jako dyplomata odda艂 elektorowi wielkie przys艂ugi. Towarzyszy艂 mu do Pragi i Brabancji. Wspania艂e by艂y jego sukcesy w Londynie. W imieniu Fryderyka Wilhelma uk艂ada艂 si臋 r贸wnie偶 z kr贸lem polskim o zwrot zaj臋tych w wojnie ze Szwedami terenami nale偶膮cymi do Komandorii 艁agowskiej.

W uznaniu dla jego wielkich zas艂ug w mediacjach z Holandi膮, kr贸l du艅ski odznaczy艂 go Orderem S艂onia. By艂o to w贸wczas najwy偶sze odznaczenie dla zagranicznego suwerena.

Bardzo wiele Johannowi Moritzowi zawdzi臋cza Cleve. Miasteczko po艂o偶one nad dolnym Renem, podupad艂e w wyniku wieloletnich zawirowa艅 wojennych, w ci膮gu trzydziestu lat, dzi臋ki jego wyczuciu artystycznemu oraz niestrudzonemu d膮偶eniu do wyznaczonych cel贸w przeobrazi艂o si臋 w miejsce kwitn膮ce, pogodne i zachwycaj膮ce.

Ju偶 w贸wczas przybywa艂o do Cleve, tak jak to ma miejsce dzisiaj, wielu Holendr贸w, by rozkoszowa膰 si臋 po艂o偶eniem lasu miejskiego i podziwia膰, jak wysoko mog膮 bi膰 fontanny. Poleci艂 on by g贸r臋 Sternberg w lesie miejskim sztucznie podwy偶szy膰 i obsadzi膰 ro艣linno艣ci膮, by za艂o偶y膰 u艂o偶onych promieni艣cie 12 alei z rozleg艂ym widokiem na Schwanenburg, zamek Monzland, Kalkar, na przedmie艣cie Cleve zwane Linde, na Nymwegen i inne. Krzywizn臋 Springbergu przekszta艂ci艂 Johann Moritz w ma艂y amfiteatr z czterema r贸偶nymi zbiornikami wody, kt贸re zasilane by艂y ze 藕r贸de艂 stanowi膮cych dop艂yw stawu. Dolna kraw臋d藕 ostatniego zbiornika przyozdobiona zosta艂a kamiennymi rze藕bami siedz膮cych lw贸w, podarowanymi przez miasto Amsterdam, z kt贸rym utrzymywa艂 przyjazne stosunki. Jeden z lw贸w dzier偶y艂 god艂o Holandii, drugi Amsterdamu. Elektor zachwycony tak wspania艂ymi rozwi膮zaniami architektonicznymi, wynagrodzi艂 ksi臋ciu jego znaczny wk艂ad w艂asny kwot膮 1000 talar贸w miesi臋cznie z kasy dworskiej i odst膮pi艂 do czasu uko艅czenia prac na terenie tej偶e posiad艂o艣ci swoje w艂o艣ci, kt贸re obejmowa艂y stateczny dom zwany "Prinzenhof" i cz臋艣膰 d贸br Freundenberg: Freundental i Bergental. Renowacj膮 i kunsztownym wyko艅czeniem Schwanenburga, kt贸ry s艂u偶y艂 ksi臋ciu elektorowi jako rezydencja, zjedna艂 sobie Johann Moritz szczeg贸ln膮 wdzi臋czno艣膰 Fryderyka Wilhelma, tym bardziej 偶e r贸wnie偶 tutaj, o ile zachodzi艂a potrzeba, wyk艂ada艂 w艂asne 艣rodki. R贸wnie偶 Wesel, gdzie 贸w ksi膮偶臋 posiada艂 zamek, upi臋kszy艂 urz膮dzonym ogrodem i korytarzami. Istotny wk艂ad w艂o偶y艂 r贸wnie偶 w budow臋 uniwersytetu w Duisburgu (1655).

25 listopada 1652 roku cesarz niemiecki Ferdynand III dokona艂 w Pradze wyniesienia grafa Johanna Moritza i ca艂ego rodu von Nassau do pozycji ksi膮偶膮t brandenburskich. Zanim to jednak nast膮pi艂o Johann Moritz von Nassau powi臋kszy艂 grono ksi膮偶膮t duchownych. Nieco wcze艣niej bowiem, 15. czerwca 1652 roku Kapitu艂a Zakonu Joannit贸w na wniosek ksi臋cia elektora Fryderyka Wilhelma nada艂a mu zaszczytn膮 godno艣膰 mistrza Zakonu Joannit贸w, co dla nas jest szczeg贸lnie znacz膮ce, gdy偶 zapocz膮tkowa艂o owocne zwi膮zki ksi臋cia z naszym regionem.

Moritz von Nassau by艂 bardzo zamo偶ny, nie mia艂 przy tym ma艂偶onki ani dzieci, za to posiada艂 wspania艂omy艣lny i bezinteresowny charakter. Ksi膮偶臋 elektor, gdy prezentowa艂 jego kandydatur臋 na urz膮d Mistrza Zakonu Joannit贸w, o艣wiadczy艂, 偶e popiera wyb贸r grafa z powodu jego przedniego pochodzenia, wspania艂ych cech i dlatego 偶e obdarzony on zosta艂 przez boga zdrowym i olbrzymim rozumem, pokojowym usposobieniem i wiedzie pobo偶ny 偶ywot w duchu chrze艣cija艅skim, do czego nale偶y doda膰, 偶e odda艂 wielu krajom wielkie zas艂ugi i takowe mo偶e tak偶e w przysz艂o艣ci 艣wiadczy膰.

Inwestytura Johanna Moritza jako mistrza Zakonu Joannit贸w mia艂a miejsce dopiero 9. grudnia w S艂o艅sku, przy czym ksi臋cia elektora reprezentowali upowa偶nieni przez niego pos艂owie: namiestnik ksi臋stwa Halberstadt Joachim von Blumenthal, baron Friedrich von Loeben oraz doktor praw Johann Tornow.

Przed przybyciem do S艂o艅ska ksi膮偶臋 elektor wraz z grafem Johannem Moritzem i orszakiem sk艂adaj膮cym si臋 z 200 os贸b i 268 koni z艂o偶yli w Pradze wizyt臋 cesarzowi. Interesuj膮cym jest brzmienie listu poprzedzaj膮cego przybycie ekscelencji, szczeg贸lnie gdy por贸wna si臋 go z protoko艂ami dzisiejszych podr贸偶y wa偶nych osobisto艣ci.

Brzmia艂 on nast臋puj膮co:

"Jego ekscelencja z 13 wierzchowcami, 1 ochmistrz dworu, 1 s艂uga z 2 ko艅mi, 2 szlachcic贸w, 2 s艂u偶膮cych, 1 koniuszy, 1 sekretarz, 1 in偶ynier, 1 kamerdyner, 2 giermk贸w, 1 krawiec, 1 kucharz, 2 lokaj贸w, 4 stajennych, 6 wo藕nic贸w z 13 ko艅mi, 1 kwatermistrz z 1 koniem, 1 kowal, razem 30 os贸b z 29 ko艅mi."

W tym czasie rozpocz臋to w Sonnenburgu (S艂o艅sku) wielkie przygotowania do przyj臋cia ksi臋cia elektora, ksi臋偶nej ma艂偶onki oraz grafa Johanna Moritza. Urz臋dy w Gr眉neberg, Rampitz, Schenkendorf i Friedland rozpisa艂y zam贸wienia na dostawy pieni臋dzy i naturali贸w. Komtur von Schlieben, kt贸ry mia艂 us艂ugiwa膰 grafowi von Nassau zakupi艂 w Berlinie wina francuskiego, poniewa偶 jego wielmo偶na ekscelencja graf nie pi艂 innych win ni偶 francuskie, a to tylko dlatego, 偶e nie by艂y kwa艣ne, podczas gdy wielki ksi膮偶臋 elektor zadowala艂 si臋 miejscowym winem z Gr眉neberg. Konfitury zosta艂y zam贸wione osobi艣cie przez grafa u cukiernika w Berlinie. W艣r贸d dostaw znalaz艂o si臋 m.in. 7 t艂ustych wo艂贸w, 38 t艂ustych 艣wi艅, 200 baran贸w, 34 anta艂ki mas艂a, 60 kop jaj, 26 kwart wina, poza tym ca艂a gama innych win i 21 beczek trzech rodzaj贸w piwa (Herbster, Bernauer i polskiego).聽
W Kostrzynie wynaj臋te zosta艂y miejsca noclegowe. By艂o to konieczne, gdy偶 zaledwie 4聽lata wczesniej zako艅czy艂a si臋 szwedzka okupacja tych teren贸w, podczas kt贸rej spalony zosta艂 zamek w Sonnenburgu (S艂o艅sku), jak te偶 wi臋ksza cz臋艣膰 miasta. "Delikatnie m贸wi膮c ta rezydencja mistrza zakonu rycerskiego sta艂a si臋 troch臋 niego艣cinna".

Pos艂owie ksi臋cia elektora powitani zastali przed g艂贸wnym budynkiem przez seniora zakonu, komandora, kanclerza oraz rajc贸w zakonnych i przekazali sw贸j list uwierzytelniaj膮cy. Ich propozycja, by mogli przywita膰 czy cho膰by wyj艣膰 naprzeciw pretenduj膮cemu mistrzowi zosta艂a oddalona. Graf zosta艂 przywitany 6 krok贸w od schod贸w wiod膮cych do g艂贸wnego budynku zakonu, podczas gdy pos艂owie stali oddaleni o kolejne 6. Wieczorem posilano si臋 przy 5 r贸偶nych sto艂ach. Przy g艂贸wnym zasiedli na poczesnym miejscu wys艂annicy ksi臋cia elektora. Dopiero p贸藕niej zaj膮艂 swoje miejsce wybrany mistrz. Nast臋pnie pos艂owie oraz mistrz odprowadzeni zostali przez s艂u偶b臋 do swoich komnat. Podczas konferencji zwo艂anej w sprawie podpisania przez mistrza rewersu, pos艂owie przedstawili plan grafa von Nassau, by ten m贸g艂 korzystaj膮c z w艂asnego maj膮tku poprawi膰 kondycj臋 finansow膮 Meistertum ["kraju mistrza"], po to by zapewni膰 wy偶sze wp艂ywy.聽
Nast臋pnie zebrani przeszli do ko艣cio艂a, gdzie graf Johann Moritz zosta艂 przez seniora zakonu pasowany na rycerza, po czym wprowadzono go w urz膮d mistrza a po zako艅czonym kazaniu hucznie to 艣wi臋towano.

13 i 14 grudnia nowy mistrz przewodzi艂 swojemu pierwszemu kolegium zakonu; (w sumie do 1667 roku przeprowadzi艂 on ich siedem).

Jego ambitna dusza pchn臋艂a go natychmiast do czyn贸w, dzi臋ki kt贸rym mia艂o wzrosn膮膰 znaczenie zakonu. Zarz膮dzono jednodniowy objazd w celu odebrania ho艂du sukcesyjnego oraz ho艂du lennego.

Johann Moritz ju偶 wkr贸tce u艣wiadomi艂 sobie ogrom trudno艣ci zwi膮zanych z administrowaniem zubo偶a艂ym maj膮tkiem zakonnym, jednak swoim wyj膮tkowo bystrym umys艂em, niezwyk艂膮 wr臋cz werw膮 do pracy, dzi臋ki kt贸rej nie trwo偶y艂a go 偶adna przeszkoda, dzi臋ki swojemu tw贸rczemu zmys艂owi porz膮dku i umi艂owaniu pi臋kna by艂 w stanie pozostawi膰 po sobie wi臋cej, ni偶 jakikolwiek jego poprzednik i nast臋pca.

Jak ju偶 wcze艣niej wspomniano, s艂u偶y艂 on, w s艂u偶bie rz膮du niderlandzkiego jako genera艂 konnicy i jako komendant w Wesel. P贸藕niej by艂 namiestnikiem d贸br re艅skich Ksi臋cia Elektora i by艂 przez niego wysy艂any jako pose艂 lub w innych misjach do r贸偶nych miejsc w kraju i za granic膮. Poza tym reprezentowa艂 on interesy swojego rodu oraz bywa艂 w tych miejscach i w艣r贸d tych ludzi, gdzie obecne by艂y duch i potencja艂, sztuka i nauka. Tak dalece od siebie oddalone kr臋gi, w kt贸rych dzia艂a艂 oraz trudno艣ci zwi膮zane z 贸wczesnymi warunkami komunikacji podkre艣la艂y w艂o偶ony przez niego ogrom nak艂adu czasu i si艂. i, co bardzo istotne, nadaj膮 szczeg贸ln膮 wag臋 wszystkim tym kosztownym przedsi臋wzi臋ciom, kt贸rym po艣wi臋ci艂 si臋 z my艣l膮 o rozkoszach 偶ycia i upi臋kszaniu bytu ziemskiego. Chcia艂 on widzie膰 wok贸艂 siebie zadowolone miny szcz臋艣liwych ludzi, st膮d te偶 jego starania, o to by miejsca, w kt贸rych przebywa艂 uczyni膰 pi臋knymi, a ludzi tamtejszych wspomaga膰 gospodarczo i pod ka偶dym innym wzgl臋dem. Do d贸br zakonnych 艣ci膮ga艂 na w艂asny koszt poddanych z obcych stron i troszczy艂 si臋 o ich przyj臋cie. Kiedy 13 wsi komturii 艂agowskiej poskar偶y艂o si臋 na swojego komtura, grafa Waldecka, ksi膮偶臋 Nassau zarz膮dzi艂 uchwa艂膮 kapitu艂y, 偶e graf nie powinien obci膮偶a膰 biednych ludzi jednocze艣nie s艂u偶b膮 i danin膮.

Aby zwi臋kszy膰 ludno艣膰 S艂o艅ska, (w 1652 roku miasteczko liczy艂o 26 mieszka艅c贸w) udzieli艂 mieszczanom przywileju, na mocy kt贸rego z wyj膮tkiem pewnych nieodzownych dostaw naturali贸w byli oni zwolnieni z dotychczasowej ods艂ugi w zamian za zap艂at臋 pewnej kwoty czynszu mieszcza艅skiego. I tak, dla mieszka艅c贸w miasta wynosi艂 on 2 talary rocznie od ka偶dego domu wartego 1 w艂贸k臋. Za艣 mieszka艅cy przedmie艣cia z "kr贸tkimi domami cechowymi" [?] o warto艣ci po艂owy w艂贸ki musieli p艂aci膰 tylko 1 talara rocznie. Nowy przywilej zosta艂 zatwierdzony uchwa艂膮 Kapitu艂y w roku 1658.

Potwierdzi艂a ona , 偶e mieszczanie nie mogli by膰 przez urz臋dnik贸w i w贸jt贸w zakonnych traktowani i poddawani egzekucji tak jak ch艂opi, a gdyby mieli zaleg艂o艣ci w swoich zobowi膮zaniach to urz臋dnik zakonny mia艂 o tym donie艣膰 zarz膮dowi, kt贸ry w takim wypadku nakazywa艂 radzie i s膮dowi miejskiemu sprawdzenie stanu rzeczy, doprowadzenie do spe艂nienia przez mieszcza艅stwo jego zobowi膮za艅 i dopiero wtedy przeprowadza艂 wobec d艂u偶nik贸w i krn膮brnych proces egzekucji pieni臋偶nej.

脫wczesny burmistrz miasta opublikowa艂 ten przywilej w specjalnej broszurze 6 marca 1659 roku 艂膮cznie z przynale偶nym mu certyfikatem i widzia艂 w tym pocz膮tki uregulowanych praw miejskich S艂o艅ska.

Rz膮dy ksi臋cia Nassau doprowadzi艂y do tego, 偶e S艂o艅sk rzeczywi艣cie m贸g艂 by膰 uwa偶any za rezydencj臋 mistrza. Najpilniejsz膮 i konieczn膮 rzecz膮 by艂a odbudowa od podstaw zamku, urz膮dzenie komnat, archiw贸w i kancelarii zakonu, przy czym natychmiast przyst膮piono do za艂o偶enia ogrodu i zwierzy艅ca z ozdobnymi alejami oraz usypania wa艂u do Przyborowa. W tym celu po偶yczy艂 on od G艂贸wnej Koniuszej von Burgsdorf [Oberstallmeisterin] 3.000 talar贸w na 4 lata, p艂aci艂 180 talar贸w odsetek rocznie i zastawi艂 "rok jubileuszowy" [Gnadenjahr ?] jako hipotek臋. Odbudowa zamku odby艂a si臋 w latach 1661-1668.

Johann Moritz realizowa艂 budow臋 przy pomocy holenderskiego mistrza budowlanegoi in偶yniera Corneliusa Ryckwaerta i swojego towarzysza brazylijskiej wyprawy Pietera Posta oraz mistrza murarskiego Gorusa Perona. Budowanie, kopanie i sadzenie ro艣lin by艂o od lat ulubionym zaj臋ciem ksi臋cia. Dlatego po prowizorycznej odbudowie zamku od razu zacz膮艂 zak艂ada膰 nowy ogr贸d, przeci膮ga膰 fos臋 i podwy偶sza膰 wa艂 od urz臋du do ko艣cio艂a oraz obsadza膰 艁臋cz臋 palikami olchowymi. Przy pracach budowlanych pomaga艂o 12 holenderskich "knecht贸w" i kilku niemieckich cie艣li i murarzy.

Z powodu cz臋stych, d艂ugich nieobecno艣ci ksi臋cia dalsze roboty budowlane bardzo si臋 op贸藕nia艂y. Pocz膮wszy jednak od roku 1662 pracowano ju偶 bardzo sumiennie. Podczas gdy Wielki Elektor rz膮dzi艂 ze swojej wspaniale upi臋kszonej rezydencji w Cleve, Brazylijczyk harcowa艂 na swoim rumaku po Marchii, w Berlinie, Potsdam`ie i S艂o艅sku.

Potem Johann Moritz kaza艂 zamkowe mury rozebra膰 a偶 do fundament贸w, podnie艣膰 poziom od frontu, tak 偶e parter przybra艂 charakter sutereny, trzy pozosta艂e boki budowli otrzyma艂y trzy kondygnacje. 艁臋cza op艂ywa艂a zamek, tak jak dzisiaj, od zachodniej i po艂udniowej strony. Ksi膮偶臋 kaza艂 jednak wtedy za w膮skim, obsadzonym ro艣linami wa艂em wybudowa膰 fos臋 szerok膮 na 60 st贸p, przez kt贸r膮 od strony wej艣cia i od ty艂u prowadzi艂y drewniane mosty.

Schody wej艣ciowe, kt贸re znajdowa艂y si臋 przed g艂贸wn膮 kondygnacj膮, prowadzi艂y nie prosto do g贸ry, ale r贸wnolegle z dw贸ch stron. W maj膮cym kszta艂t portalu obramowaniu 艣rodkowego okna tej kondygnacji, rozpozna膰 mo偶na jeszcze dawne g艂贸wne wej艣cie, kt贸re teraz znajduje si臋 na parterze, a gdzie wcze艣niej, pod schodami, wchodzi艂o si臋 pod sklepienia piwnicy. Z dawnej sk膮pej dekoracji zachowa艂y si臋 tylko festony pod trzema g贸rnymi oknami 艣rodkowymi, prawdziwe holenderskie motywy sk艂adaj膮ce si臋 z muszli, owoc贸w i kwiat贸w. Poza tym po lewej i po prawej stronie dwie czworok膮tne p艂yty z herbem Nassau i insygniami Mistrza.

Koszty wynios艂y 40.803 talary, z tego 29.670 talar贸w got贸wk膮. Budowla by艂a wtedy bardziej ozdobna ni偶 dzisiaj, poniewa偶 brakuje schod贸w wej艣ciowych i balustrady, kt贸ra obiega艂a dach dooko艂a. Zasadzona przez Johanna Moritza aleja lipowa sta艂a w dobrej kondycji do po艂owy XX wieku i stanowi艂a, ze swoimi wspaniale pachn膮cymi w lecie drzewami pe艂nymi ptasiego 艣piewu, wspania艂e 艣wiadectwo dzia艂ania upi臋kszaj膮cej natur臋 r臋ki Brazylijczyka.

W roku 1672 mistrz Nassau wzni贸s艂 szpital i dotowa艂 go z przychod贸w urz臋du. Za艣 wszystkim urz臋dnikom zakonnym, ko艣cielnym i szkolnym kaza艂 postawi膰 nieopodal zamku dom mieszkalny w stylu holenderskim czym znacznie poprawi艂 ich warunki mieszkaniowe (pensje r贸wnie偶).

Obok zamku, troski ksi臋cia Johanna Moritza do艣wiadczy艂 tak偶e ko艣ci贸艂 zakonny, po艣wi臋cony przez biskupa z Lebus w 1508 roku. Mistrz von Nassau w roku 1652 zasta艂 go ze spalon膮 wie偶膮, zrujnowan膮 wi臋藕b膮 dachow膮, mocno pop臋kanym sklepieniem i ostrzelanym murami. Ko艣ci贸l zosta艂 odbudowany i ozdobiony obrazami z berli艅skiej katedry, oddanymi do dyspozycji przez grafa Schwarzenberga. Zachowane w archiwum rz膮dowym rachunki dotycz膮ce koszt贸w z lat 1652-1662 donosz膮 g艂贸wnie o robotach stolarskich przeprowadzonych we wn臋trzu domu bo偶ego. Pracowa艂 nad tym Holender Tranhals Sprowadzony z Koeln nad Sprew膮 marmurowy o艂tarz otrzyma艂 drewniane obramowanie oraz dekoracje po bokach. Na polecenie Mistrza zosta艂y r贸wnie偶 wykonane z drewna nowe 艂awy ko艣cielne. Kaza艂 on tak偶e pomalowa膰 i ozdobi膰 girlandami sw贸j herb wisz膮cy mi臋dzy kolumnami przed o艂tarzem. Od jego czas贸w na kolumnach umieszczane by艂y nazwiska i herby nowopasowanych rycerzy. Jego bogobojno艣ci i oryginalnemu stylowi bycia nale偶y przypisa膰 r贸wnie偶 zarz膮dzenie, 偶eby szarobr膮zowy kapelusz pewnego gbura uparcie gardz膮cego 艣wi臋tym miejscem, jakim jest ko艣ci贸艂, przybito na publicznym widoku w ko艣ciele.

Kiedy w 1678 (na kr贸tko przed jego 艣mierci膮) po偶ar obr贸ci艂 w popi贸艂 ko艣ci贸艂 w Lemierzycach, delegacja mieszka艅c贸w wsi odwiedzi艂a ksi臋cia ci臋偶ko chorego, ten po wys艂uchaniu ich kaza艂 natychmiast zapewni膰 艣rodki na odbudow臋 ko艣cio艂a. Wdzi臋czno艣膰 mieszka艅c贸w Lemierzyc by艂a tak wielka, 偶e nazwali jego imieniem ogromny g艂az narzutowy po艂o偶ony w lesie nieopodal wsi,a miejsce to zyska艂o sobie sympati臋 ludzi z bli偶szej i dalszej okolicy. By艂y tam bowiem urz膮dzane maj贸wki i zabawy, o kt贸rych dawni mieszka艅cy bardzo ch臋tnie wspominaj膮.

W ko艣ciele we wsi Muszkowo by艂 dzwon, kt贸ry posiada艂 inskrypcj臋 dokumentuj膮c膮, i偶 Maurycy von Nassau by艂 bliski sercom ludzi tam 偶yj膮cych (Dzi臋ki licznym inwestycjom realizowanym na tamtym terenie przez Ksi臋cia, zapotrzebowanie na ceg艂臋 zapewnia艂o mieszka艅com tej wsi prac臋 i dostatek.)

Barokowy o艂tarz z Ko艣cio艂a 艢w. Miko艂aja w Sul臋cinie zawiera艂 r贸wnie偶 inskrypcj臋 odnosz膮c膮 si臋 do Mistrza von Nassau. Zainteresowanie i aktywno艣膰 Mistrza dotyczy艂y jednak tak偶e innych urz臋d贸w zakonnych, np. Gr眉neberga (Zielona G贸ra), Rampitz (R膮pice) i Collin, o czym 艣wiadcz膮 w艂asnor臋cznie sporz膮dzone przez Ksi臋cia Nassau szkice zachowane w archiwum pa艅stwowym.

Johann Moritz von Nassau zmar艂 20 grudnia 1679 roku, po tym jak ksi膮偶臋 elektor 29 czerwca zawar艂 z Francuzami separatystyczny pok贸j w St. Germain, w wyniku kt贸rego utrzyma艂 swoje ziemie w Nadrenii-Westfalii.

Jego testament zawiera艂 wiele dobroczynnych legat贸w. M.in. w S艂o艅sku mia艂y zosta膰 natychmiast sprzedane byd艂o i zapasy, a z uzyskanych dochod贸w zap艂acone tamtejsze d艂ugi.

We wszystkich miejscowo艣ciach baliwatu brandenburskiego og艂oszono jego 艣mier膰 z ambon. Zabawy i muzykowanie zosta艂y zawieszone na 6 tygodni i przez taki sam okres bito, wed艂ug starego zwyczaju, pomi臋dzy godzin膮 12-t膮 i 1-sz膮 trzy razy we wszystkie dzwony.

Ksi膮偶臋 Nassau by艂 aktywnym, troskliwym i odwa偶nym w艂adc膮, rozs膮dnym i przyjaznym dla ludzi, pojednawczym politykiem, szlachetnym, bezinteresownym i bogobojnym cz艂owiekiem, pe艂nym zapa艂u do rzeczy pi臋knych i wielkich w sztuce i przyrodzie. Nie tyle wrzawa p贸l bitewnych zapewni艂a mu powa偶anie, ile nosz膮ce do dzisiaj znami臋 jego pomys艂owego i tw贸rczego ducha miejsca jego bytno艣ci, kt贸re l艣ni膮c nieprzemijaj膮cym, naturalnym pi臋knem oddaj膮 potomno艣ci najszlachetniejsze prze偶ycia zgodnie ze s艂owami poety: "Miejsce, po kt贸rym st膮pa艂 szlachetny cz艂owiek, jest u艣wi臋cone po wsze czasy."

Kronikarz Zakonu von Winterfeld podkre艣la w swoim dziele o Mouritzu von Nassau: "Pod jego rz膮dami baliwat brandenburski prze偶y艂 swoje najszcz臋艣liwsze czasy i szczyt swojej s艂awy. Podni贸s艂 on rang臋 zakonu tak wysoko, 偶e naj艣wietniejsi, wysoko postawieni panowie starali si臋 o pasowanie na rycerza, kt贸rego udzieli艂 on w czasie swoich 27-letnich rz膮d贸w od 1652 do 1679 roku siedemdziesi臋ciu pi臋ciu ksi膮偶臋tom, hrabiom i panom."