Strona głowna > Ludzie stąd > inni5 września 2010  

Ostatni TAKI młynarz


"Boże młyny mielą powoli" - to przysłowie, bez względu na jego prawdziwe znaczenie, nasuwa się natychmiast po wstąpieniu w ponad stuletnie progi młyna nad Lenką. Młyn z zewnątrz jest intrygujący, ale jego dusza ukrywa się we wnętrzach. Dusza młyna to nie tylko jego wspaniałe działające bez szwanku urządzenia firmy MIAG z Braunschweigu, stare drewniane schody, stropy, belki, taczki, skrzynie, ale przede wszystkim młynarz pan Edward Gaworko, który od 52 lat dba, by to wszystko funkcjonowało i budziło zachwyt.


Pan Edward przybył z rodzicami do Ownic ze wschodu. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Lemierzycach pomagał w pracy w młynie, co stało się jego pasją i życiem. Zaraz potem zatrudniony został w Słońsku, a potem w młynie w Ośnie, aby w 1973 znów powrócić do Słońska. Zawiłości młynarskiego rzemiosła zna jak nikt, jak nikt zna też zna historię młyna. Kocha to, co robi . Warto więc przyjeżdżając do Słońska, poznać prawdziwego młynarza, posłuchać historii młyna, podziwiać stare urządzenia, na przykład działającą niezmiennie od II poł. XIX automatyczną 5- kilogramową wagę. Można nawet kupić mąkę - żytnią razową , pszenną na chleb i bułki. Smutne jest tylko to, że pan Edward nie ma następcy. Może jednak młyńskie koło zatoczy powolny krąg i znajdzie się kiedyś godny następca ........

 



Dziedzictwo kulturowe w regionie Ujście Warty
- zeszyt ćwiczeń dla gimnazjum

Izabella Engel, Małgorzata Maksymczak, Elżbieta Miotk

 

    Pierwszy w zachodniej Polsce zeszyt ćwiczeń do edukacji regionalnej. Poza ćwiczeniami zawiera także treści o charakterze podręcznikowym. Przeznaczony jest dla uczniów klas gimnazjalnych, jak również dla osób interesujących się przeszłością, środowiskiem przyrodniczym i geograficznym regionu. zawiera liczne mapy - także archiwalne, zdjęcia i rysunki.

    Zeszyt oparty został na opracowanym wcześniej przez panie Izabellę Engel, Małgorzatę Maksymczak i Elżbietę Miotk programie edukacji regionalnej w gimnazjum (nr dopuszczenia DKO 4014 - 121/00). O tym, czym jest dla nich dziedzictwo kulturowe autorki piszą:

    "Przystępując do przygotowania programu stanęłyśmy przed problemem określenia, choćby w przybliżeniu, obszaru "małej ojczyzny", z którą identyfikują się mieszkańcy. Przyjęłyśmy za podstawę obszar parku krajobrazowego "Ujście Warty", w obrębie województwa lubuskiego, poszerzony o gminy: Ośno, Sulęcin i Lubniewice.

Obserwacja dziedzictwa kulturowego, rozumianego wyłącznie jako ciągłość tradycji i historii narodowej, w naszym regionie nie jest możliwa. Eksodus ludności po II wojnie światowej i przybycie tu osadników reprezentujących zupełnie inny naród można by bowiem uznać za zerwanie istniejących struktur kulturowych i początek tworzenia zupełnie nowej kulturowej jakości. O dziedzictwie kulturowym można jednak mówić, jeśli uznamy, że tworzenie się kultury, szczególnie na obszarach przygranicznych jest wynikiem wzajemnego przenikania się tradycji narodów sąsiadujących.(...) Niemcy byli twórcami świata, którego elementy przetrwały do dziś, elementy, do których zaadaptowała się i które przetworzyła kultura polskich osadników. Pragniemy ukształtować przekonanie, że jesteśmy kontynuatorami dokonań poprzednich, słowiańskich i germańskich mieszkańców tych ziem."

Copyright © Szymon Engel 2003-2010.do góry powrót strona główna