Strona głowna > Nasze działania > nasze inicjatywy5 września 2010  

NASZE INICJATYWY


Drogi dla Natury

Kontrowersje związane z wycinką drzew przydrożnych nie przestają zaprzątać uwagi opinii publicznej. W tych kontrowersjach często obie strony oskarżają się o ekstremizm i okopują się na swoich pozycjach. Drogowcy powołują się na zwiększenia bezpieczeństwa ruchu. Ekolodzy przywołują między innymi konieczność przestrzegania unijnej dyrektywy siedliskowej i potrzebę ochrony piękna krajobrazu.

Czy zawsze tak być musi? Czy drogi nie mogą być i bezpieczne i piękne?

Droga krajowa nr 22 na odcinku Słońsk-Kostrzyn posiada wyjątkowe walory krajobrazowe, biegnie wzdłuż granicy Parku Narodowego Ujście Warty i ozdobiona jest aleją klonowo-jesionową. Drzewa te rosną blisko jezdni i stopniowo zamierają. Czy jest możliwa rewaloryzacja tej alei, aby cieszyła ona oczy naszych wnuków, a droga była bezpieczna i wygodna? Na to pytanie spróbują odpowiedzieć zebrani w Słońsku przedstawiciele przyrodników, samorządów oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Zamiar rewaloryzacji alei Słońsk-Kostrzyn wpisuje się w szerszą polsko-niemiecką inicjatywę "Aleje zamiast granic" ("Alleen statt Grenzen"), która polega na sadzeniu drzew wzdłuż dróg prowadzących do granicy polsko-niemieckiej. Ma ona na celu nie tylko promowanie zachowania zadrzewień przydrożnych, ale i celebrację granicy, która łączy oba narody.

podsumowanie seminarium
program seminarium


Mueckenbusch 2009 - wspomnienia z wakacji

Współpraca między TPS a e.V. Mueckenbusch, to nie tylko wymiana dzieci i młodzieży, ale przede wszystkim świetna zabawa i przełamywanie stereotypów. Tym razem tematem wspólnego projektu były "Zabawy i gry dzieci Europy". Nie mogliśmy zatem narzekać na brak zajęć z tym związanych. Przyjaciele niemieccy mieli wiele plastycznych pomysłów takich jak Graskopf, czy Traeumfaenger, malowanie czapek, koszulek lub piórników. Odbyliśmy też wielką pieszą wyprawę do warsztatu wełnianego, gdzie każdy samodzielnie wykonał kostkę i kamień szczęścia z owczej wełny. Wspólnymi siłami złożyliśmy i namalowaliśmy puzzle "Europa". Nie obyło się bez zabawy na torze rolkowym, całodniowego wypadu nad jezioro, Buschkina, dyskoteki i oczywiście Nachtwanderung, czyli nocy strachów, która jak zwykle wzbudzała emocje.

W tzw. dniu niemieckim mieliśmy okazję zajadać Kartoffelsalat i podziwiać przygotowane przez niemieckie dzieci osobliwości Niemiec, a przede wszystkim obejrzeć zabawną wersję Królewny Śnieżki w mueckenbuschowym wydaniu. Dzień polski przygotowany przez 17 polskich uczestników i ich opiekunów obfitował w wiele atrakcji. Najbardziej cieszyło to dziewczęta, które obierały i tarły ziemniaki. Na szczęście fachowa siła wspomogła nas w pieczeniu niezliczonej ilości placków ziemniaczanych, które każdy mógł zajadać na podwieczorek w dowolnej ilości z przez siebie wybranymi dodatkami. Następnie ćwiczony przez nas polonez, dzięki Luśce naszemu choreografowi, był tak wspaniały, iż zapomnieliśmy o uwiecznieniu go na zdjęciach. Pozostały tylko zdjęcia z próby. Ku naszemu zadowoleniu niemieccy opiekunowie i dzieci ochoczo przystąpiły do tańca z nami, aby potem w 4 grupach wykonywać konstrukcje Smoka Wawelskiego, Syrenki, żubra, Lajkonika , banera z Rzeczpospolitej Ptasiej. Wszyscy spróbowali też wycinanek w polskich barwach narodowych, z których potem powstał długi łańcuch. No i oczywiście mapa Polski, każdy się z nią dobrze zapoznał, rysując wylosowane polskie atrakcje w odpowiednim miejscu na mapie. Uff.... było co robić!

Odpoczęliśmy jednak wkrótce w naszym ulubionym centrum handlowym w Berlinie, gdzie jak zwykle mieliśmy za mało czasu i pieniędzy...... Na szczęście wszyscy coś kupili i byli bardzo zadowoleni, toteż w FEZ, centrum rozrywki, dzieci mogły się wyszaleć na skałkach, placach zabaw, w studiu radiowym, studiu nagrań, no i wystąpić na scenie, co wzbudziło aplauz szerokiej berlińskiej publiczności.

Niestety po dziesięciu dniach musieliśmy się rozstać z komarowym siedliskiem i to był nasz jedyny smutny dzień............. a dla wtajemniczonych - Koń R !!!!

fotoreportaż


Wyprawa do sąsiadów zza Odry

Dnia 12.07.2009r. członkowie Towarzystwa Przyjaciół Słońska wraz z rodzinami, oraz sympatykami TPS-u udali się na autokarową wycieczkę za zachodnią granicę do Niemiec. Cała wyprawa motywowana była wcześniejszym zaproszeniem zaprzyjaźnionego ze słońskim Towarzystwem pastora Hansa Dietera Winklera. Miejscami docelowymi były miejscowość Chorin, gdzie niegdyś mieściło się opactwo Cystersów, drugim miejscem, które mieliśmy zamiar odwiedzić była podnośnia statków na rzece Odrze w Niederfinow.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od niezwykłego zabytku techniki, podnośni barek i statków na kanale Odra -Hawela. Metalowa konstrukcja dźwiga pływające maszyny na wysokość 36 m. Jest to najstarszy działający tego typu obiekt techniczny w Niemczech. Budowę rozpoczęto w 1927r., a otwarcie nastąpiło w 1934 r. Wieża mieści w środku coś w rodzaju gigantycznej wanny, do której wpływają barki i statki turystyczne. Różnicę 36 metrów miedzy dolnym a górnym poziomem na kanale Odra- Hawela pokonuje się w 5 minut. Obecnie budowana jest nowocześniejsza i potężniejsza konstrukcja mogąca przenosić dłuższe barki. Z platformy obserwacyjnej mogliśmy podziwiać fantastyczną panoramę regionu Oderbruch.

Po krótkim postoju u stóp budowli udaliśmy się w dalszą drogę, w kierunku miasteczka Chorin, gdzie na skraju rozległego rezerwatu Schorfheide wznosi się jedna z najpiękniejszych gotyckich budowli Brandenburgii, zespół klasztorny Cystersów. Klasztor Chorin jest obiektem i ośrodkiem monastycznym o metryce sięgającej XIII-go wieku. Obecnie w częściowej ruinie, choć od początku XIX w. trwają tam prace konserwatorskie. Pierwsza wzmianka o klasztorze pochodzi z 1273 roku, natomiast budowę wszystkich obiektów na terenie opactwa zakończono ok. 1319 r. Ciekawostką jest fakt, że był to obiekt bliźniaczy do klasztoru w Paradyżu, starszego o 50 lat. Kościół to trójnawowa bazylika transeptowa ze wspaniałą fasadą. Do dziś zachowały się też dwa skrzydła klasztorne i kilka budynków gospodarczych. Ówcześni mieszkańcy całego obiektu - mnisi, musieli wyrzec się wszelkiego bogactwa, duży nacisk był położony na surowość obyczajów. Cysters miał być pokutnikiem, który odsuwa się od świata doczesnego, żyje w samotności i ciszy. Mnisi osiedlali się przeważnie na pustkowiach, w lasach lub w bagnistych dolinach, w miejscach bardzo oddalonych od osad, dlatego też musieli być samowystarczalni. Prowadzili własne gospodarstwa, uprawiali ziemię.
Po całym obiekcie oprowadzał nas nasz znajomy pastor, dzięki jego wielkim zainteresowaniu historią klasztoru, zwyczajom mnichów, jak i dziejami całej okolicy, zwiedzanie było niezwykle fascynujące. Nieoceniona w tej sytuacji była pomoc pani Ewy Majchrzak, która tłumaczyła wszystko na język polski.

Po obejściu całego mistycznego kompleksu klasztornego, korzystając z zaproszenia i gościnności pastora Hansa Winklera, udaliśmy się wraz z nim bajeczną ścieżką wzdłuż jeziora Amtsee (niegdyś Choriner See) do jego posiadłości, gdzie czekała już na nas jego żona z poczęstunkiem. Pod koniec posiłku przedstawiciele TPS-u przekazali gospodarzom kilka pamiątkowych podarunków za ich gościnność (miód, przetwory domowe i monetę z Rzeczpospolitej Ptasiej); uśmiech na ich twarzach mówił sam za siebie. Chwilę po tym za namową gospodarza, naszego całodziennego przewodnika, udaliśmy się w kolejne ciekawe miejsce. Nasz kierowca autokaru został popilotowany do punktu widokowego w Rezerwacie Biosfery Unesco Schorfheide- Chorin, gdzie po wspięciu się na dokładnie 150 schodków, mogliśmy ze szczytu wzniesienia podziwiać z zapartym tchem przepiękną panoramę. Widok był bardzo urozmaicony- mnogość pól uprawnych, lasów i jezior kontrastowała z zabudowaniami i nowoczesnymi wiatrakami wykorzystującymi siłę wiatru do produkcji energii elektrycznej. Pastor wskazał nam ze szczytu miejsce za zbiornikiem wodnym, gdzie początkowo powstał klasztor. Został tam wybudowany w XII w., jednakże ze względu na trudne warunki do uprawiania rolnictwa w okolicach jeziora spowodowane częstymi wylewami wody z jeziora w głąb lądu mnisi postanowili przenieść swoją siedzibę w pobliże Chorin. W pierwotnym miejscu powstania klasztoru ujrzeliśmy jedynie niewielki odcinek zabytkowego kamiennego fundamentu i muru. Mieliśmy również szczęście podziwiać rosnącą nieopodal ogromną lipę - pomnik przyrody, do objęcia drzewa potrzeba było aż 12-tu osób. Całość mieściła się nad pięknym jeziorem Parsteiner See, wzdłuż którego wracaliśmy do autokaru, słuchając po drodze ciekawych opowieści naszego niemieckiego przewodnika o okolicznym terenie i obiektach znajdujących się na jego obszarze.

Ostatnim zabytkiem, który mieliśmy przyjemność zwiedzać był wysoki romański kościół, charakteryzujący się wysokimi, grubymi, kamiennymi murami. Mieścił się on w niewielkiej, ciekawej miejscowości Angermuende, z której na tegoroczną Maurycjadę przybył chór dziecięcy z ciekawym przedstawieniem. Tam spędziliśmy ostatnie chwile naszej podróży, odpoczywając w klimatycznej kawiarni na rynku, po czym udaliśmy się w drogę powrotną. Sądząc po uśmiechniętych twarzach i humorze wycieczkowiczów w autokarze, można zaliczyć bez wątpienia tą wyprawę do jak najbardziej udanych.

Tekst: Justyna Kostrzewska, Grzegorz Chybalski

fotoreportaż


Słup graniczny po remoncie

Tablica Rzeczpospolitej Ptasiej przy Stacji Pomp została umocowana na nowym, akacjowym słupie (poprzedni - orzechowy, niestety spróchniał). Robinia akcjowa stała się słupem, dzięki uprzejmości p. leśniczego Cezarego Moskalskiego, który zaplanował trzebież, a p. Wojtek Bulka wyciął nam wskazane drzewo. Kilkugodzinna praca zespołowa (unitis viribus:-) członków TPS, wolontariuszy - umieszczonych w ZK w Gorzowie/oddział Słońsk oraz pomocy sprzętowej pp. Piotra i Tomka Wołyńców przyniosła efekty. Miejmy nadzieję, że słup wytrzyma dłużej słońskie wiatry i burze.

fotoreportaż


Wspomnienie z Muckenbusch

Gdy za oknem hula wicher, mróz szczypie w policzki, a okolicę przyozdobił biały puch, czas wspomnieć o upalnych dniach w Muckenbusch. W sierpniu 15-osobowa grupa ze Słońska wyruszyła na letni obóz do Niemiec. Organizatorzy ze stowarzyszenia Muckenbusch e.V.zadbali o to, aby młodzież polska i niemiecka miło spędziła czas. Tematem obozu była łąka, dlatego dużo czasu spędziliśmy na łonie natury, często chodziliśmy nad Odrę i organizowalismy wycieczki rowerowe. Już pierwszego dnia był "wieczorek towarzyski", podczas którego mieliśmy się poznać. W tym celu dostaliśmy małe karteczki, na których zbieraliśmy podpisy wszystkich uczestników kolonii. Drugiego dnia dostaliśmy małe doniczki, które należało przyozdobić wedle własnego pomysłu, następnie wsypać do nich ziemię, nasiona rzeżuchy, podlać zasiane nasiona, a doniczki owinąć folią. Kolejne dni były równie ciekawe. Spędziliśmy dzień w zoo oraz na torze przeznaczonym do jazdy na rolkach. Graliśmy w siatkówkę, w piłkę nożną oraz bawiliśmy się w podchody. Ostatniej nocy zorganizowano nam "noc strachów". Ciężko nam było wracać do domu, gdyż każdy z chęcią zostałby dłużej ;)).

Tekst, zdjęcia: Jola Koralska

fotoreportaż


Jubileusz Pro Publico Bono w Krakowie

W dniach 7 - 11 XI 2008 r. odbyła się X Jubileuszowa Edycja Konkursu Pro Publico Bono, połączona z Obywatelskim Świętem Niepodległości w Krakowie.

Historia Konkursu sięga roku 1999, kiedy to ówczesny Prezes Rady Ministrów prof. Jerzy Buzek zorganizował Konkurs Pro Publico Bono na najlepszą inicjatywę obywatelską pierwszego dziesięciolecia niepodległości 1989-1999. Był on wyrazem uznania dla działalności obywatelskiej, jako współczesnej formy patriotyzmu, a także dla społeczeństwa obywateli jako wspólnoty politycznej. Konkurs przeznaczony jest dla organizacji obywatelskich, działających na terenie Polski. Jego celem jest odkrycie i uhonorowanie najlepszych dzieł podmiotów społeczeństwa obywatelskiego. Kapituła ocenia ich wartość zarówno z punktu widzenia etyki społecznej, jak i użyteczności dla kraju, regionu, wspólnoty lokalnej. Konkurs jako instytucja edukacji obywatelskiej ukazuje tych ludzi, którzy poświęcają swój czas, pracę i umiejętności dla rozwoju i dobra Rzeczpospolitej.

Na zaproszenie Marszałka Województwa Małopolskiego p. Marka Nawary i Prezesa Zarządu Fundacji Konkursu Pro Publico Bono p. Waldemara Rataja przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół Słońska "Unitis Viribus" wzięli udział w uroczystych obchodach Święta Niepodległości i Jubileuszowej Edycji Konkursu.

Uroczystości w dniu 11 XI rozpoczęła msza św. w Katedrze Wawelskiej, której przewodniczył Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz. Udział we mszy św. wzięli przedstawiciele Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej w osobach marszałka B. Komorowskiego i B. Borusewicza oraz wielu przedstawicieli lokalnych organizacji i wspólnot samorządowych z woj. Małopolskiego i miasta Krakowa. Po zakończonych uroczystościach w Katedrze Wawelskiej odbył się wielobarwny pochód ulicami Krakowa do Placu Matejki, gdzie przy honorowej warcie wielu pocztów sztandarowych i wielotysięcznej publiczności złożono wieńce i kwiaty u stóp Pomnika Grunwaldzkiego. W godzinach popołudniowych w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie odbyło się spotkanie dotychczasowych finalistów Konkursu Pro Publico Bono (Towarzystwo Przyjaciół Słońska "Unitis Viribus" nagrodzone zostało w 2003 r.) i nagrodzonych X Jubileuszowej edycji Konkursu.

Wśród zaproszonych, było wielu znamienitych gości, m. in.: były premier prof. Jerzy Buzek - współorganizator konkursu, prof. Andrzej Zoll - współzałożyciel Fundacji, Waldemar Rataj - prezes Zarządu, J.E. Franciszek kardynał Macharski - honorowy przewodniczący jury kapituły, ks. Stanisław kardynał Dziwisz, Arcybiskup Metropolita Krakowski - pełniący honorowy patronat nad Konkursem oraz wielu przedstawicieli organizacji, stowarzyszeń towarzystw i fundacji z różnych miejsc w kraju.

W X Jubileuszowej edycji Konkursu Pro Publico Bono zostało nagrodzonych 13 nowych Fundacji i Stowarzyszeń z całej Polski w 5 kategoriach (- edukacja narodowa, - kultura i dziedzictwo narodowe, - służba bliźniemu, - rozwój regionalny i dyplomacja społeczna).

Główną nagrodę na Najlepsze Dzieło Obywatelskie PRO PUBLICO BONO otrzymała Fundacja Ośrodka "Karta" z Warszawy.

Na zakończenie uroczystości odbył się koncert Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy "Aukso". Była to światowa prapremiera poematu symfonicznego Jerzego Maksymiuka - "Norwidiana" - dedykowana laureatom dziesięciu edycji Konkursu Pro Publico Bono.

O Konkursie ks. Jan Twardowski - członek Kapituły od początku istnienia Konkursu powiedział kiedyś: cytat: "Konkurs Pro Publico Bono daje nam wspaniałą okazję przedstawienia nieznanego najczęściej dorobku ludzi, pracujących bezinteresownie dla dobra publicznego. Nieraz skarżymy się, że w Polsce panuje obojętność, niewrażliwość, tzw. znieczulica. Tymczasem można zauważyć, że mamy jednak ogromną ilość ludzi, którzy poprzez pozarządowe organizacje, fundacje, stowarzyszenia pracują dla dobra innych, nie myśląc o własnych korzyściach. (...)".

Pomimo długiej podróży (2 noce w pociągu), naprawdę warto było wziąć udział w obchodach Święta Niepodległości na Wawelu, porozmawiać z profesorami J. Buzkiem i A. Zollem, nie co dzień nadarza się taka okazja...

fotoreportaż


TPS w Warszawie czyli o tym jak mieszkańcy stolicy Słońsk poznawali

W dniach 19-20 września br. na Uniwersytecie Warszawskim odbyło się V Ogólnopolskie Forum Organizacji Pozarządowych, na które również Towarzystwo Przyjaciół Słońska "Unitis Viribus" wysłało piątkę swoich przedstawicieli W piątek wzięliśmy udział w konferencji pod hasłem "Rzeczpospolita Obywatelska", a w sobotę na Krakowskim Przedmieściu prezentowaliśmy się na Pikniku wraz z 88 innymi organizacjami z całej Polski (jedyni z woj. lubuskiego). Namioty ustawione były w kilku obszarach tematycznych, m.in. Ekologia, Pomoc, Świat, Dzieci, a gościły tam takie organizacje jak Polska Akcja Humanitarna, Klub Gaja, Fundacja Greenpeace. My znaleźliśmy się w dziale Tradycja m.in. ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka. Pomimo zimna i przelotnego deszczu, około godziny 10:00 byliśmy gotowi na spotkanie z mieszkańcami Warszawy. Każdy, kto odwiedził nasze stoisko, mógł z folderu i posterów wiele się dowiedzieć na temat Słońska i regionu Ujście Warty, Rzeczpospolitej Ptasiej i naszej działalności, a co najciekawsze mógł wziąć udział w quizie. Uczestnicy odpowiadali na 5 pytań i otrzymywali w nagrodę pocztówki ze Słońska, monety z płomykówką lub mapy, a za wszystkie poprawne odpowiedzi można było w wyniku losowania wygrać jeden z pięciu weekendów w gospodarstwach agroturystycznych Słońsku lub okolicy. Nagrody bardzo się podobały i zachęcały do odwiedzin naszej strony internetowej. Byliśmy bardzo zaskoczeni, kiedy odwiedziły nas 3 osoby, które już są obywatelami ptasiej republiki, bo były już w naszej miejscowości wcześniej. Na TPS-owskim stoisku można było otrzymać paszport Rzeczpospolitej Ptasiej i podpisać się pod Rezolucją NN 2005. Wpisało się pod nią wiele ważnych osobistości: profesorów, filmowców i co przede wszystkim nas cieszy - marszałek senatu RP Pan Bogdan Borusewicz.

Pomimo niezbyt sprzyjającej pogody, zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez mieszkańców stolicy, którzy tłumnie spacerowali w sobotnie popołudnie po Krakowskim Przedmieściu. Odwiedzającym nas dzieciom robiliśmy ptasie czapeczki z brystolu, więc mieliśmy pełne ręce roboty, przez co prawie nie czuliśmy zimna. Podczas pobytu w Warszawie, poza promocją Słońska mieliśmy możliwość zobaczenia co robią inne organizacje. Poza tym okazało się, że w tych dniach były Dni Otwarte Narodowego Banku Polskiego i można było zwiedzić bank, zobaczyć kolekcję monet i banknotów emitowanych w Polsce, a nawet sprawdzić jak ciężka jest sztabka złota. Warto było pojechać, choć podróż zajęła nam wiele godzin.

fotoreportaż

Tekst: Martyna Czarna


Wycieczka do Poczdamu

     W niedzielę 13 lipca 2008 r. około godz. 9.00 wyruszyliśmy pociągiem na pierwszą "wyprawę historyczną". Okolice dzisiejszego Słońska, przed laty stanowiły część Królestwa Prus i wiele zawdzięczają królowi Fryderykowi Wielkiemu. Udaliśmy się zatem do Poczdamu i Berlina śladami Fryderyka. W wycieczce udział wzięło 19 członków i sympatyków Towarzystwa Przyjaciół Słońska "Unitis Viribus".

     Podróż do Berlina przebiegła bardzo szybko, bardzo ładnym, wygodnym pociągiem. W pierwszej kolejności udaliśmy się na zwiedzanie Poczdamu położonego w krainie lasów i jezior, na rzeką Hawelą, letniej rezydencji królów pruskich. Spacerując w deszczu przepięknymi alejkami Parku Sanssouci oglądaliśmy (szkoda, że tylko z zewnątrz), przepiękne historyczne budowle, będące wymownym świadectwem zdolności i inwencji twórczej działających tu w XVIII i XIX w. budowniczych, rzeźbiarzy, malarzy, artystów - rzemieślników i ogrodników. Wśród wielu obiektów, które oglądaliśmy największe wrażenie robią: Nowy Pałac, Pałac Sanssouci, Młyn, Nowe Komnaty, Herbaciarnia Chińska, Pałac Charlottenhof i inne. Ogromne wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarło otoczenie Pałacu Sanssouci z winnicą, partią ogrodową u stóp wzgórza i Wielką Fontanną oraz niezliczoną ilością pozłacanych rzeźb przedstawiających cztery żywioły (Woda, Ogień, Ziemia, Powietrze) i postacie z mitologii antycznej. Duże wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarły różnorodne ogrody np. Ogród Róż, Ogród Sycylijski, Nordycki, oranżeria z ogromną różnorodnością gatunków kwiatów, drzew, krzewów a także liczną ilością posągów. Szczególny zachwyt na wszystkich wywarła Herbaciarnia Chińska, która przedstawiona jest w formie namiotu przypominającego ogrodową altanę oparta na kolumnach w kształcie drzew palmowych. Wrażenie egzotyczności potęgują pozłacane postacie Chińczyków naturalnej wielkości, znajdujące się przy ścianach zewnętrznych gabinetów oraz w grupach westybulowych. Postacie te tworzą kapele, przygrywające siedzącym w westybulach gościom.

     Zwiedzanie Poczdamu zakończyliśmy dotarciem do Pałacu Charlottenhof. Rozmiary tego pałacu są niewielkie, a wnętrze jest skromne i surowe. Miłym akcentem wokół pałacu są założone ogrody na wzór ogrodów włoskich.

     Drugą częścią naszej wycieczki było zwiedzanie Berlina. Berlin nas przywitał brakiem opadów deszczu, a nawet momentami świeciło słońce. Zwiedzanie zaczęliśmy od Alexsanderplaz i tam była przerwa na posiłek. Zobaczyliśmy Wieżę Telewizyjną, "grającą" fontannę, kościół protestancki. Dalsza część wycieczki wiodła wzdłuż ulicy Unter den Linden do Bramy Branderburskiej. Po drodze mijaliśmy majestatyczny budynek Uniwersytetu im. Humbolta, pomnik króla Fryderyka Wielkiego, Katedrę Niemiecką, kopułę Reichstagu z fascynującą architekturą. Szkoda, że nie zwiedziliśmy wewnątrz przepięknej pod względem architektonicznym Katedry Niemieckiej, ale właśnie odbywało się nabożeństwo. Od Katedry w prawo minęliśmy Wyspę Muzeów, nad Szprewą, która obejmuje 5 placówek, zaliczanych do najważniejszych zespołów muzealnych na świecie. W jednym miejscu można podziwiać unikatowe zbiory archeologiczne i dzieła sztuki XIX w.

     Następnym ważnym obiektem, który poznaliśmy to Brama Brandenburska jako znak rozpoznawczy i symbol połączonego Berlina - niegdyś stojąca na ziemi niczyjej symbolizowała podział miasta przez mur berliński. Dziś symbol Pokoju i Wolności. Wokół Bramy było bardzo wielu mieszkańców Berlina i turystów, bowiem w tym dniu odbywały się koncerty i reklama turystyki francuskiej. Można było się zgubić, ale nasza grupa trzymała się razem. Po krótkim spacerze wokół budynku Reichstagu i nowoczesnych obiektach dzisiejszej stolicy Niemiec, spacerem wzdłuż Szprewy dotarliśmy na berliński dworzec. Po ponad 1 godzinie jazdy wróciliśmy do Kostrzyna. Wszyscy byliśmy bardzo zmęczeni, ale jednocześnie bardzo szczęśliwi, ponieważ choć w niewielkim stopniu, ale mogliśmy poznać przepiękne zabytki Berlina i Poczdamu. Serdeczne podziękowania organizatorkom tego przedsięwzięcia - Pani Ewie Majchrzak i Izie Engel. Miłe Panie może jeszcze raz i jeszcze raz, ale trochę dokładniej, może i od wewnątrz. Bardzo serdecznie obu Paniom dziękujemy i prosimy o jeszcze.

fotoreportaż

Tekst: Teresa Kościuk


Posprzatane przed Zlotem

     Kilka dni przed Zlotem obywateli RP wolontariusze z Towarzystwa Przyjaciół Słońska zebrali się przy drodze do Pompowni, najczęściej odwiedzanej przez turystów przy wysokim stanie wody, by posprzatać wał od dawnego drewnianego mostku. Ekipą 10-cio osobową w dwie godziny zebraliśmy 35 worków śmieci, 3 lodówki, telewizor i dywan. Byliśmy bardzo z siebie zadowoleni, ponieważ niedużym kosztem zrobilismy porządek choć w jednym miejscu! Dziękujemy za współpracę pracownikom Zakładu Gospodarki Wodno-ściekowej, którzy zabrali worki z wału.


Wspólne wycieczki

     Więźniowie z Zakładu Karnego w Słońsku, którzy brali udział w warsztatach plastycznych organizowanych przez Towarzystwo Przyjaciół Słońska Unitis Viribus podczas III Zlotu Obywateli "Rzeczpospolitej Ptasiej" oraz pomagali przy organizacji imprezy zostali w swoisty sposób uhonorowani.

     Przypomnę, że w dniu 24.04.2004 r. podczas zlotu, nowym punktem programu była aukcja rzeźb powstałych na tych warsztatach i wykonanych przez więźniów naszego Zakładu.

     Dochód z aukcji zasilił konto Towarzystwa i został przeznaczony na organizację kolejnych imprez.

     Tym niecodziennym podziękowaniem były w dn. 30.06.2004 r. i w dn. 27.07.2004 r. wspólne wycieczki rowerowe, w których to oprócz dziewięciu w pierwszej turze i siedmiu skazanych w drugim terminie, wychowawcy - Waldemara Kuzio, brał udział również Prezydent Rzeczpospolitej Ptasiej Pan Henryk Radowski. Krajobraz rolniczy składający się z mozaiki pól, łąk i nieużytków położonych w dolinie dolnej Warty i to co w nim najpiękniejsze - ptaki przybliżała Pani przewodnik Izabella Engel.

     Skazani wysłuchali informacji na temat terenów podmokłych oraz ptaków występujących na terenie Parku Narodowego "Ujście Warty". Każdy z uczestników został wyposażony w rower górski i lornetkę, wypożyczone z Zielonego Punktu w Słońsku. Obserwacje otaczającej nas flory i fauny można było prowadzić przez lunetę. Szczególnie dużo wrażeń dostarczyły nam konie. Oprócz swoistej atrakcji edukacyjnej i turystycznej, dla niektórych skazanych dotkliwe okazały się tzw. "zakwasy mięśni nóg".

       Tekst: Waldemar Kuzio       


Ratujmy skowronki


     TPS wystąpił z wnioskiem do wojewody lubuskiego o zorganizowanie akcji przeciwdziałania wypalaniom traw ze względu na ogromną szkodliwość dla przyrody regionu. Proponowaliśmy wspólne działania organów rządowych i samorządowych we wspólpracy ze strażą pożarną i nadleśnictwami. Niestety nasz apel pozostał bez odpowiedzi.

     list otwarty TPS do...


Aby było zielono...

     Zgodnie z programem działania TPS "Unitis Viribus" w roku 2002 zgłosiliśmy po raz pierwszy i ponawiamy także w bieżącym roku postulat uchwalenia programu ochrony i pielęgnacji drzew na terenie Gminy Słońsk jako aktu prawa miejscowego. Stwierdzamy konieczność utworzenia takiego programu, zgodnego z przepisami prawa i sztuką pielęgnacji drzew, poprzedzonego społeczną konsultacją i zatwierdzonego przez Woj. Konserwatora Przyrody i Woj. Konserwatora Zabytków ponieważ od lat w Gminie Słońsk mają miejsce nagminne praktyki samowolnego i bezkarnego wycinania i ogławiania drzew, często bez uzasadnionej przyczyny. Prowadzi to do ich oszpecania, a nawet uśmiercania. Z naszych obserwacji wynika, że ingerują w drzewostan z opłakanym skutkiem zarówno mieszkańcy jak i zarząd dróg, zakłady telekomunikacji i energetyki, a ostatnio także firmy zaangażowane przez Urząd Gminy. Obserwowane działania i ich skutki budzą poważne wątpliwości co do ich legalności i fachowości.

     Zwracamy się w tej sprawie do samorządu lokalnego, gdyż na nim spoczywa odpowiedzialność za ład przestrzenny i ochronę przyrody. W jego gestii jest wydawanie przepisów prawa miejscowego, wydawanie zezwoleń na wycinkę drzew, wreszcie egzekucja obowiązujących przepisów w odniesieniu do zjawisk nagannych.

     Wieloletni drzewostan jest naszym dziedzictwem. Jest owocem trudu wielu pokoleń mieszkańców. Oparł się licznym burzom i trudnym czasom, a został zdziesiątkowany głównie przez niefrasobliwe i nieodpowiedzialne traktowanie w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Rośnie liczba drzew oszpeconych przez niewłaściwą pielęgnację, o ile pielęgnacją można nazwać niefachowe, drastyczne cięcia o każdej porze roku, nieraz kilkakrotne w ciągu roku. Nieco innym zagadnieniem są drzewa śródpolne Trzeba je chronić przed samowolną wycinką prowadzoną przez ludzi pozyskujących drewno na opał. Program, o który postulujemy nie powinien pomijać tych drzew.

     Nie mamy nic przeciwko temu, aby zezwalać chętnym mieszkańcom Słońska na samodzielne zabiegi pielęgnacyjne drzew rosnących przed ich domami. Powinni oni jednak podporządkować się obowiązującym zasadom, a szczególnie tym, które zostałyby zawarte w postulowanym przez nas gminnym programie ochrony i pielęgnacji drzew. Mamy nadzieję, że jego uchwalenie i kuteczne przestrzeganie sprawi, że nie staniemy się szpetną, pozbawioną zieleni pustynią.


Powstanie galeria

Pierwsza prezentacja obrazów z pleneru.     Na mocy porozumienia z Gminą Słońsk i Uniwersytetem III Wieku Towarzystwo współpracowało w 2002 roku przy organizacji VII pleneru artystycznego "ART. - Plener Słońsk 2002".

     Część prac powstałych w czasie tego pleneru stało się naszą własnością. Dzięki dotacjom sponsorów udało się nam 20 z nich oprawić i zakonserwować. Mamy nadzieję, że staną się zaczątkiem przyszłej galerii artystycznej w Słońsku.

     Ponieważ obecnie nie dysponujemy odpowiednim pomieszczeniem, a chcemy udostępnić prace powstałe na plenerze wszystkim, którzy chcieliby je zobaczyć, zawarliśmy umowę, na mocy której obrazy są czasowo eksponowane w budynku Urzędu Gminy Słońsk, w korytarzu na pierwszym piętrze.

Copyright © Szymon Engel 2003-2010.do góry powrót strona główna